change font size: A A A
angielskiZmień język

wybierz język

Pogoda BIP
slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka slider nagłówka
sbn1
sbn4
sbnn1
sbnn2
sbnn3
sbnn4
sbnn5
sbnn6
sbnn7
sbnn8

Elektroniczna
Mapa Gminy

Wirtualny
Spacer

published: 2012-03-15

banery - lewa strona

banery - lewa strona

banery - lewa strona

banery - lewa strona

 

 

 

strategie i plany

gminne inwestycje

plan gospodarki niskoemisyjne gmina serniki

projekty współfinansowane z unii europejskiej

zamówienia publiczne przetargi

 

 

 

Informator

banery - lewa strona

published: 2007-07-10

W czasach średniowiecznej Polski,  książę władca danej ziemi bardzo często podróżował po swoim księstwie. Wynikało to z przyczyny potrzeby równomiernego rozłożenia obowiązków utrzymania dworu panującego przez ludność księstwa oraz licznych obowiązków władcy w terenie, takich jak roki sądowe. Wraz z całym dworem przemieszczali się po księstwie również książęcy  służebnicy, a wśród nich żerdnicy, których zadaniem było przewożenie drewnianych żerdzi potrzebnych do stawiania książęcych namiotów. Właśnie oni transportowali i stawiali namioty dworu książęcego. Żerdnicy byli niechętnie witani przez ludność, ponieważ ich przybycie,  rozbicie namiotów, a następnie przyjazd licznego dworu oznaczało stratowanie plonów, zniszczenie zabudowań i opróżnienie spiżarni. Dlatego sprzeciwienie się żerdnikom było niezwykle surowo karane przez ówczesne prawo.

Z końcem XIII wieku dawni żerdnicy przestali być potrzebni. Kraj został zjednoczony przez Wacława II, a następnie w początkach XIV wieku przez Władysława Łokietka. Żerdnicy powiązani z dawnym systemem książęcym stali się zbędni, dlatego osadzano ich w różnych wsiach, które często zostały nazwane Żerdnikami. Tak też najprawdopodobniej powstały współczesne Serniki.

  Nazwa Żerdnik funkcjonowała w tamtych czasach odnośnie Serników. Ta nazwa   pisana była w średniowieczu bardzo różnie, a wszystko za sprawą łaciny, którą wtedy używano, nie zawsze było możliwe oddanie wiernie polskiej nazwy. Spotyka się, więc w ówczesnych kronikach odnośnie Sernik takie zapisy jak: Syrnicze, Schirnikiy, Syrniky, Syrnyk, Zirniky, Sierniki i inne.

Wieś Serniki została nadana na początku XIV wieku przez księcia Władysława Łokietka (od 1320 króla Polski) dwóm braciom: Dzierżkowi i Ostaszy z Bejsc herbu Lewart. Byli to rycerze bardzo zasłużeni dla nowego władcy i w dnu 30 XI 1317 roku w Krakowie Łokietek przeniósł należące do nich wsie z prawa średzkiego na magdeburskie. Wśród wielu wsi w różnych częściach Polski wymienionych w tym dokumencie są też Sirnice. 

Serniki  należały do braci Dzierżka i Ostaszy również w 1330 roku, ponieważ w tymże roku król Władysław Łokietek potwierdził nadanie prawa magdeburskiego dla tej wsi.

Dzierżek wybrał karierę duchownego, a dobra ziemskie odziedziczył zapewne syn Ostaszy, Eustachy, który był kasztelanem lubelskim w połowie XIV wieku. On też zapewne był kolejnym właścicielem Sernik. O jego potomkach niewiele wiadomo. Miał zapewne licznych synów, którzy po podziale rozległych dóbr po dziadkach dali początek wielu wielkim rodom w Polsce. Jedni z nich,   dziedzice Dąbrowicy, przyjęli nazwisko Firlej herbu Lewart, dając początek wielkiemu rodowi Lubelszczyzny.

Jednak Serniki  drugiej połowie XIV wieku zostały sprzedane lub oddane jako wiano rycerzom z Łańcuchowa.  Część rycerzy pochodzących z Łańcuchowa zamieszkała w tej wsi i zaczęli się podpisywać z Sernik. Z tego czasu pochodzą też pierwsze wzmianki o nieszlacheckich mieszkańcach tej miejscowości. Stare kroniki wspominają o kmieciu Marcinie Wojtku, który w 1429 roku zbiegł z tej wsi. Z połowy XV wieku pochodzą informacje o Janie Zaklice, jego żonie Małgorzacie i  Jakubie ich synu.

  Na początku XV wieku dziedziczył tu Jan Kuropatwa z Łańcuchowa, który w 1429 roku sprzedał wieś Mikołajowi i Elżbiecie za 100 grzywien. Natomiast w połowie XV wieku właścicielem był   Sebastian z Sernik,  później Stanisław Zyrniczski z Sernik i jego syn Jan Stanisławic. W tym czasie część ziemi miał też Piotr Zyrniczski podsędek ziemi chełmskiej, który został zabity w 1468 roku, po nim dziedziczył jego brat Maciej.

Na przełomie XV i XVI wieku Serniki oraz Wola Sernicka przeszły na własność rodziny Osmolskich herbu Bończa. Ród ten pochodził z Prawiednik, a nazwisko wziął od majątku Osmoły w ziemi drohickiej.

Dziedzicem wsi był zapewne Mikołaj z Prawiednik sędzia ziemski lubelski w pierwszej połowie XVI wieku. Jego potomkiem był Mikołaj wspominany jako dziedzic Sernik w 1579 roku, pozostawił on syna Andrzeja piszącego się z Osmolic, który był kolejnym dziedzicem wsi. Andrzej z Osmolic ożenił się z Zofią z Siedleckich i  właśnie Zofia z Siedleckich Osmolska była fundatorką pierwszego w Sernikach kościoła wybudowanego około 1600 roku. Również dzięki niej w trzy lata później Serniki zostały odłączone od parafii Bystrzyca i powstała tu samodzielna parafia katolicka.

 Dobra Serniki, pomiędzy rokiem 1603 a 1626  trafiły w ręce Marcina Silnickiego. Silnicki pochodził  z rodu z Silnickich  z krakowskiego i pieczętował się herbem Jelita.

Spis podatkowy z 1626 roku przekazuje, że wsie: Sernik, Woley Sernicka i Chlewiska należały do: Jana, Stanisława, Gabriela i Piotra Silinickich synów Marcina. W tych wsiach było 15 osiadłych łanów (kmiecie), 13 zagród  (zagrodnicy), 2 rzemieślników oraz młyn. 

Silniccy dziedziczyli tu do połowy XVII wieku, a jedna z ich córek, Katarzyna Silnicka ufundowała przed 1650 rokiem  murowaną kapliczkę ( spalona w 1736 roku na jej miejscu obecnie jest drewniana kaplica ) Katarzyna Silnicka została pochowana w podziemiach kościoła.

W połowie XVII wieku dobra Serniki przeszły na własność możnego rodu Drohojowskich herbu Korczak. Dziedziczył tu Krzysztof Drohojowski, a następnie przekazał te dobra synowi Andrzejowi.  Rodzina Drohojowskich pochodziła z ziemi przemyskiej i tam też Andrzej Drohojewski uzyskał pierwsze urzędy i godności. W 1662 roku został cześnikiem przemyskim,  w 1667 chorążym przemyskim. Jednak swoje dalsze losy związał z ziemią lubelską i tu w 1678 roku został starostą lubelskim, a w 1688 starostą łukowskim. Właśnie od niego około 1690 roku dobra sernickie kupił Jerzy Potocki. Zakup tego majątku przez Potockiego budził spory między spadkobiercami Drohojowskiego a Potockim, znane są sprawy sądowe z tego powodu, ale już od tej pory to Potoccy byli dziedzicami tych dóbr.

Z drugiej połowy XVII wieku pochodzą pierwsze informacje o liczbie mieszkańców w tej wsi. Co ciekawe Serniki nie były wtedy główną siedzibą miejscowych dziedziców, była nią Wola Sernicka, tam był  dwór. W Sernikach według danych z 1676 roku mieszkało 56 osób. Była to, więc niewielka miejscowość, zapewne została zniszczona podczas wojen ze Szwecją i w czasie kryzysu po tej wojnie nie zdołała się odrodzić. Podczas zniszczeń wojennych zapewne spłonął też miejscowy kościół, powstały w pierwszych latach XVII wieku.  Nowy kościół zaczęto budować w 1663 roku. Ten kolejny kościół spalił się w 1736 roku, po czym wybudowano małą drewnianą kaplicę.

  Jerzy Potocki herbu Pilawa, kolejny dziedzic, był najmłodszym synem Feliksa Potockiego hetmana polnego koronnego. Jerzy Potocki był dziedzicem na Podhajcach i Sernikach. Był starostą tłumackim i grabowieckim, był wśród elektorów króla Augusta II w 1697 roku. Żenił się dwa razy, najpierw z Marianną Liniewską, z którą miał córkę Joannę, a po jej śmierci   ożenił się z Konstancją Podbereską, z którą miał dwie córki i dwóch synów: Eustachego i Mariana. Właśnie Eustachy Potocki został kolejnym dziedzicem dóbr Syrniki. (biogram patrz aneks). Za jego czasów  wzniesiono w latach 1758-1766 obecny kościół. Kościół był konsekrowany w 1779 roku pod wezwaniem św. Marii Magdaleny. W tym czasie powstał też murowany dwór, siedziba kolejnych dziedziców Sernik, który istniał do końca II wojny światowej.

  Następcą Eustachego Potockiego został syn Kajetan. Kajetan  Potocki urodził się około 1750 roku. Uczył się w kolegium pijarów ,a na następnie w Collegium Nobillum. Po ojcu otrzymał wiele starostw i wszystkie dobra w ziemi lubelskiej w tym Syrniki. Był wybierany na posła, w czasie powstania kościuszkowskiego przewodniczył Komisji Porządkowej. Jednak Kajetan Potocki nigdy się nie  ożenił  i nie najlepiej radził sobie z administracją dużego majątku. Zmarł zrujnowany finansowo w dniu 31 VIII 1802 roku, bezpotomnie.  

            Za jego czasów Syrniki zdołały się już rozwinąć, licząc według danych z 1787 roku 289 mieszkańców, w tym było 3 protestantów i 8 Żydów. 

Dobra sernickie zostały w 1806 roku zlicytowane. Poprzez licytacje nastąpił podział dóbr na dobra sernickie i dobra Wola Zabłotna. Dobra sernickie kupił warszawski bankier Maciej Łyszkiewicz (biogram patrz aneks).  Z Łyszkiewiczem należy wiązać zapewne pierwsze próby budowy zakładów przemysłowych w tej wsi i okolicach.  Po śmierci Łyszkiewicza w 1820 roku dobra sernickie odziedziczył Leon Popławski ożeniony z córką Łyszkiewicza, Anielą. Właśnie on stał się propagatorem rozwoju przemysłu w tej okolicy. Około 1830 roku założył tu przędzalnie bawełny, natomiast w 1838 roku jedną z pierwszych w Polce cukrowni, która istniała do 1850 roku, istniały tu również inne zakłady przemysłowe.

            Według danych z 1827 roku Serniki nie były jeszcze dużą miejscowością. W 1827 roku było tu 42 domy i 288 mieszkańców.  

Serniki stały się ciekawym obiektem do badań demograficznych, a to przez to, że w XVIII wieku dziedziczyli tu Potoccy, właściciele wielu dóbr ziemskich w Polsce, a w XIX wieku rozwijał się tu przemysł.  Po zbadaniu ksiąg parafialnych okazało się, że już w XVIII wieku nawet do 28% populacji w Sernikach stanowili imigranci, ludzie których nie koniecznie dobrowolnie przeniesiono w te tereny. Potoccy, którzy posiadali wiele dóbr na wschodzie dawnej Polski, przesiedlali tu swoich poddanych. Udowodniono, że pochodzili oni z województw: ruskiego, podolskiego, kijowskiego, bełskiego, bracławskiego oraz z Litwy.  Jeszcze większy zakres imigracji miał miejsce w pierwszej połowie XIX wieku, gdy rozwijano tu przemysł. W Sernikach w tym czasie liczba imigrantów wynosiła nawet w niektórych latach do 38% populacji wsi, a pochodzili  z różnych rejonów Polski i nawet z Czech. Zapewne właściciel dóbr Leon Popławski sprowadzał całe rodziny, które stawały się podstawą siły roboczej i administracji: przędzalni, cukrowni, fabryki guzików, garncarni, cukrowni,  gorzelni, papiernia i   innych zakładów przemysłowych.

Warto jeszcze wspomnieć o przędzalni bawełny, która powstała tu w 1830 roku, ale nie zdołała się w pełni rozwinąć. Było to jedno z większych przedsięwzięć w Królestwie Polskim w tym czasie. Częściowo w oparciu o kapitały państwowe, sprowadzono z Anglii maszyny przędzalnicze o 36 658 wrzecionach. Niestety wybuch powstania listopadowego przeszkodził w tym przedsięwzięciu. Maszyny przędzalnicze wyceniono na ogromną kwotę 216 648 rubli i kupił je w 1845 roku niejaki Ludwik Geyer z Łodzi za 2 000 rubli. (To właśnie Geyer założył pierwszą mechaniczną przędzalnie na terenie Polski. )Tak, więc niewiele brakowało, żeby Serniki stały się przodującym w kraju ośrodkiem przędzalniczym.

Przemysł w Sernikach upadł w połowie XIX wieku, po części za sprawą kryzysu gospodarczego, a po części również za sprawą nowego właściciela tych dóbr Ludwika Grabowskiego (biogram patrz aneks ), który dostał je w posagu żeniąc się z Zofią, córką Leona Popławskiego. Nowy właściciel był zapalonym hodowcą koni i nie wiele zajmował przemysłem na terenie dóbr Serniki. Przemysł upadł, ale za to powstała tu w końcu XIX wieku wspaniała stadnina koni, która stała się słynna w całym Imperium Rosyjskim.

W 1864 roku ziemia w Sernikach została rozparcelowana i powstała samodzielna wieś. Część ziemi nadal należała do folwarku. W Sernikach ustanowiono w tym czasie siedzibę gminy.

Według opisu miejscowości Syrniki z 1890 roku we wsi był   urząd gminy, szkoła początkowa, gorzelnia (produkcja 60 000 rubli rocznie). Tradycje przemysłowe w Sernikach przetrwały, dobrze rozwijało się  rękodzielnictwo, kowalstwo i pszczelarstwo.

Ludwik Grabowski dziedzic majątku Serniki zmarł w 1903 roku. Po nim dziedziczyli jego synowie. W latach międzywojennych dziedziczyli tu Stanisław Grabowski i Olgierd Grabowski. Folwark Serniki liczył 779 ha obszaru.

W Sernikach w 1921 roku naliczono 60 domów i 318 mieszkańców. W folwarku mieszkało 239 osób w 6 domach. 

W okresie międzywojennym Syrniki były ważnym ośrodkiem lokalnego  handlu i usług. Działała tu cegielnia należąca do Grabowskiego. Kowalami byli: J. Barszczyk i W. Barszczyk. Liczne były sklepy spożywcze stanowiące własność: M. Czekańskiej, F. Książka, F. Sagana i J. Twardzisza. Wiatrak należał  do F. Kucharskiego. Rozwijał się ruch spółdzielczy, działała spółdzielnia o nazwie „Zgoda” Sp. z o.o. Firma zajmująca się eksploatacją lasów należała do J. Kowartowskiego.

Według opisu gminy z 1930 roku gmina Serniki miała obszar 9 973 ha, mieszkało tu 6 060 osób a administracyjnie gmina podzielona była na 13 sołectw. Tak opisano kultirę rolną: „Gleba na ogół średnia, jednakże drobne gospodarstwa rolne znajdują się w dość dobrej kukturze. Staraniem gminy i we własnym zakresie prowadzone są poletka doświadczalne w 4-miejscowościach.”

Mieszkańcy gminy specjalizowali się w hodowli trzody chlewnej rasy angielskiej. Istniały też dwie mleczarnie spółdzielcze. Od 1927 roku prowadzono roboty melirarycjne.

Dumą gminy było wybudowanie 7-klasowej szkoły powszechnej w Woli Sernickiej kosztem 90 000 zł. Na terenie gminy były cztery straże pożarne z których 3 miały własne remizy w tym jedna była murowana. Straże miały pewne braki w sprzęcie z wyjątkiem najlepiej zaopatrzonej, najstarszej straży w Brzostówce, istniejącej od 1909 roku. Aktywność społeczne przejawiała się w istnieniu licznych stowarzyszeń młodzieżowych i 4 spółdzielniach z których jedna, w Serniakach, miała własny dom półmurowany.

Od 1927 roku istniała Gminna Kasa Pożyczkowo-Oszczędnościowa. Budżet gminny na rok 1930/1931 zamykał się kwotą 38 430 zł z czego na szkolnictwo planowano wydać 10 150 zł a na opiekę społeczną 4 000 zł. Wójtem gminy od 1924 roku był Józef Woźniak rolnik z Ruskowoli. Był on również prezesem Stowarzyszenia Spółdzielczego. Sekretarzem urzędu był Jan Zięba pochodzący z powiatu lubelskiego. Jan Zięba był też prezesem Stowarzyszenia Spółdzielczego oraz straży pożarnej.

            W skład Rady Gminy w 1930 roku wchodzili: Tytus Miedzianowski, Tomasz Zalewski, Jan Marzęda, Wawrzyniec Mazurek, Jan Grzegorczyk, Ignacy Florek, Józef Grzegorczyk, Franciszek Barszczyk, Feliks Kopryk, Franciszek Wójcik, Franciszek Pacek i Filip Gąsior.

Do zabytków Sernik należy miejscowy kościół.  Kościół jest murowany z cegły, 1-nawowy, późnobarokowy z elementami wczesnoklasycystycznymi ( projekt Jakuba Fontany), w przedłużeniu prezbiterium zakrystia, obok kruchta, klatka schodowa i na piętrze skarbiec. Nawa posiada zaokrąglone od wewnątrz naroża i urządzone kaplice. Te ostatnie są otwarte do nawy arkadami. Na frontonie kościoła znajduje się wieża. Wewnątrz 7 ołtarzy, główny - murowany, barokowy z obrazem św. Marii Magdaleny. Ołtarze boczne (4) barokowe i 2 klasycystyczne ( ostatnie pod chórem muzycznym). Po stronie ambony ołtarz drewniany - Serca P. Jezusa, murowany - Niepokalanego Poczęcia NMP ( z zabytkowym obrazem św. Tekli) i drewniany - Przemienienia Pańskiego. Po stronie przeciwnej - drewniany ołtarz św. Antoniego, murowany św. M. Magdaleny i drewniany Św. Rodziny. W nawie ławki sosnowe bez określonego stylu. Na chórze muzycznym organy z 1850 r. firmy St. Rumińskiego z Lublina, 12-głosowe, chrzcielnica barokowa.

Obok kościoła jest dzwonnica z połowy XIX wieku neogotycka, murowana z cegły otynkowana. Jest czworoboczna dwukondygnacyjna. Dach jest dwuspadowy, kryty dachówką. Jest też cmentarz przykościelny otoczony murem z przełomu XVIII i XIX wieku. W narożach są kapliczki z XIX wieku.

Jest również kapliczka cmentarna wzniesiona w 1856 roku przez architekta Franciszka Tournella. Jest w stylu neogotyckim murowana z cegły prostokątna z czworoboczną kruchtą od frontu. Dach jest dwuspadowy kryty dachówką. W środku neogotycki ołtarz z okresu budowy kaplicy.

Z dawnego zespołu dworskiego niewiele zostało. Dwór pochodził z XVIII wieku, budynki dworskie zostały w większości rozebrane po II wojnie światowej.